czwartek, 10 maja 2012

Wroclove.!

 Tak więc wczoraj po 22 wróciłam po trzydniowej wycieczce szkolnej do Wrocławia.DLACZEGO? Minęło mi to bardzo szybko, a była to wg mnie nasza najlepsza wycieczka.
Zrobiłam kilka zdjęć, niestety telefonem, bo nie zabrałam aparatu. Jako, że jakość średnia, to podrasowałam je troszkę.
Oto krótka fotorelacja :)
1. Pierwszego dnia w poniedziałek wyjeżdżaliśmy bardzo wcześnie, jechaliśmy pociągiem. Nie dość, że w nocy mało spałam, to jeszcze rano obudziłam się chora -.- Podczas podróży czułam się tragicznie, a tutaj jeszcze zerwała się trakcja, musieliśmy się dwa razy przesiadać. Droga, która miała trwać 3 godziny trwała ok.6  Kiedy już dojechaliśmy poszliśmy na Panoramę Racławicką, która, swoją drogą, zrobiła na mnie niesamowite wrażenie. Następnie spacerowaliśmy po starym mieście, potem kolacja i noc w Domu turystycznym :D
Widok z Katedry

Tutaj również i pozdrawiam pana, który straszył mnie spadającą windą, kłócił się ze mną o wiek, w którym została wyprodukowana winda, a na końcu przybił mi pieczątkę na rękę, której do tej pory nie domyłam...:P 
 
Most Miłości, strasznie mi się spodobał, to zdjęcie robi za tapetę w moim telefonie :P
 
2. Drugiego dnia obudziłam się już w lepszym stanie, w zasadzie bolało mnie tylko gardło, więc było całkiem OK. Poszliśmy do ZOO, gdzie mieliśmy ponad 4 godziny czasu wolnego. Najwięcej czasu spędziłyśmy chyba przy kotikach (TAK! Wreszcie zapamiętałam nazwę :P) i w Dziecięcym ZOO, czy coś takiego, gdzie biegały takie małe, słodkie kózki oraz przy wybiegu pawianów :P Kolejnym punktem naszego planu był pokaz fontann przy Hali Stulecia, Pergola i Ogród Japoński, który nie zrobił na mnie żadnego wrażenia - właściwie to wyszliśmy z niego po 15 min; chociaż mieliśmy tam niecałą godzinę. Po obiadokolacji udaliśmy się na Rynek, gdzie akurat kibice klubu WKS Śląsk świętowali zdobycie Mistrzostwa Polski (o ile się nie mylę). Było tłok jak cholera, ale było też ciekawie. Następnie był nocny rejs statkiem po Odrze, tam to wgl było dużo śmiechu. Pożyczyliśmy szaliki WKS i śpiewaliśmy razem ze zgromadzonymi na brzegach, czy tez przechodzącym po mostach ludźmi przyśpiewki klubu :P Potem już wróciliśmy do ośrodka i "grzecznie spaliśmy przez całą noc" :D 
 
Kotiki (lub uchatki): Nelson, Jojo i Mandisa :)
Ogród japoński, drewniany most (YUMENDO-BASHI)
Ogród Japoński, kaskada wodna - żeńska ONNA-DAKI
3. Ostatniego dnia po śniadaniu mieliśmy podjechać pod Stadion Miejski, ale okazało się, że odbywa się tam jakiś projekt edukacyjny i mogliśmy nawet wejść na stadion, jednym słowem - WOW Następnie pojechaliśmy na rynek, gdzie mieliśmy około 4 godziny czasu wolnego, aż nie wiedzieliśmy co mamy ze sobą zrobić, więc siedzieliśmy w Mc'u :P Potem już wracaliśmy pociągiem, oczywiście opóźnienie niecała godzina, bo jakiś pociąg przed nami się zepsuł, ale bez takich niespodzianek nie byłoby to PKP :) 


 Oczywiście na wycieczce było bardzo, bardzo wesoło, ale szczegółów nie zdradzę :)
Szkoda tylko, że była to ostatnia wycieczka w takim składzie :/

29 komentarzy:

  1. Ale ślicznie! :) Zawsze chciałam tam pojechać
    Zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładne zdjęcia. :) A ja we Wrocławiu mieszkam. ^^
    ____
    Zapraszam do mnie na nowego posta: Ja-Emila.blogspot.com Będzie mi bardzo miło jeśli skomentujesz!

    OdpowiedzUsuń
  3. most miłości? haha, fajne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, jak się to nazywa, Most Miłości albo Most Zakochanych :P

      Usuń
  4. ten Most Miłości to tak jak "brama Julii" w Weronie ;)
    po więcej info zapraszam na post o wycieczce do Włoch ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Moim marzeniem jest kiedyś pojechać do Wrocławia;)

    OdpowiedzUsuń
  6. oj chce do Wrocławia :)
    +zapr.

    OdpowiedzUsuń
  7. MY TEŻ JEDZIEMY WYCIECZKĄ SZKOLNA DO WROCŁAWIA ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. ten most jest taki romantyczny <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Też chciałabym odwiedzić Wrocław :)

    OdpowiedzUsuń
  10. fajnie musiało tam być^^

    OdpowiedzUsuń
  11. Byłam raz we Wrocławiu, od razu się zakochałam w tym mieście. ; )

    OdpowiedzUsuń
  12. ale się fajnie miałaaaś :)))


    zapraszam na nowy post www.rubber-balloon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. uwielbiam takie mosty z kłudkami ;-)
    zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczne zdjęcia, w ogóle Wrocław jest piękny^^
    Chciałabym kiedyś pojechać do tego miasta ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kocham Wrocław ! Jest boski. :) Fajną miałaś wycieczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mi też się strasznie podoba ten most miłości :)
    Szkoda,że w moim mieście nie ma czegoś takiego :PP

    OdpowiedzUsuń
  17. Zdjęcia są cudne ! Też bym bardzo chciała pojechać do Wrocławia. Mieliśmy tam jechać z moją klasą ale oczwyiście chłopacy nas przegłosowali i jedziemy do jakiś gór -.-
    Cieszę się że wycieczka tobie się tobie udała !

    OdpowiedzUsuń
  18. kurczę mieszkam tak blisko Wrocławia a widzłam jedynie ZOO, rynek, lotnisko i galerie ;]. Muszę to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  19. fajne zdjęcia, super że ci się wycieczka podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  20. świetny masz blog wiesz ♥
    Obserwuję i liczę na to samo

    OdpowiedzUsuń
  21. kooochhaam wroocłaaw <3333333

    OdpowiedzUsuń

1. Nie bawię się w stylu: Ty mnie obserwujesz to ja ciebie też.
2. Komentarze złośliwe / z wulgaryzmami będą usuwane.
3. Podoba Ci się blog / chcesz być na bieżąco to zaobserwuj i nie pytaj się czy 'obserwujemy' .
4. Nie spamuj!
5. Odwiedzam każdy blog który skomentował mojego bloga!
6. Dziękujemy za miłe komentarze , mamy nadzieję, że jeszcze tutaj wpadniesz. :)